7 sprawdzonych sposobów na lepszy humor

5
(1)

Siadam za biurkiem, dzień jak co dzień, chcę zabrać się do pracy, ale coś jest nie tak. Komputer za długo się uruchamia, w dodatku cały jest zakurzony, krzesło jest jeszcze bardziej niewygodne niż zwykle, słońce za mocno świeci. Nawet książki stoją na półce krzywiej niż zwykle. Dzwoni telefon. Odbieram ze wściekłością i mówię do słuchawki z nieukrywaną nienawiścią: – Czego?! 
No cóż, tylko telemarketera nie wyprowadziłoby z równowagi takie powitanie. Reszta rozmówców od raz wie, o co chodzi: – Znowu masz zły humor?? – pytają. Tak, a najgorsze, że nie mam pojęcia dlaczego. 

Bez wątpienia każdemu z nas przydarzyła się podobna sytuacja chociaż raz w życiu. Fryzura, którą nosimy niezmiennie od dwóch lat z niewiadomych przyczyn nagle doprowadza nas do furii, zwykłe „dzień dobry” przyprawia nas o wzrost ciśnienia, nie wspominając już o krzywym spojrzeniu starszej pani, która sapie nad naszym uchem w tramwaju. Być może rzadko w stanie krytycznego rozdrażnienia jesteśmy zdolni do jakieś refleksji, ale jeżeli już to brzmi ona na przykład: „Dlaczego mnie to spotyka?”, „Dlaczego ludzie mnie nie rozumieją?!”, „Ludzkość jest podła”. No tak, przyjęcie do wiadomości, że może sami sobie jesteśmy trochę winni w ogóle nie przychodzi nam do głowy… A może jednak warto spróbować? 

1. Rozejrzyj się dookoła 
Jeżeli widzisz stertę brudnych ubrań w kącie, piętrzące się książki, które już dwa tygodnie temu powinieneś oddać do biblioteki, okno, przez które z trudem przebijają się promienie słoneczne to wiedz… że ogarnięcie tego wszystkiego będzie stanowiły pierwszy krok ku temu, żebyś znowu był znośny dla ludzi. 

2. Zacznij metodą małych kroków 
Zły humor nie jest męczący tylko dla otoczenia, ale także dla jego posiadacza również. Nic więc dziwnego, że próbujemy się go pozbyć (złego humoru, nie jego posiadacza) i chcemy dokonać rzeczy niemożliwych, aby wreszcie odzyskać pogodny nastrój. Robienie wtedy listy postanowień jest rzeczą naturalną. Postanawiamy zatem, że: „Od dzisiaj będę biegać” albo „Zrobię wszystkie rzeczy, których nie zrobiłem przez ostatnie sześć miesięcy”. Stop, opanuj się, Nie zrobisz. A na pewno nie wszystkich. Zacznij od najłatwiejszych. Na przykład zamiast biegać pozmywaj naczynia, które leżą sobie w zlewie od trzech dni. Albo ogarnij papiery w szufladzie. Tylko nie mów, że zaczniesz się odchudzać, bo to najczęściej kończy się fiaskiem, a właśnie niepowodzenie, którego doświadczamy, kiedy coś z naszej listy zadań do wykonania się nie powiedzie, jest kołem napędowym złego nastroju. 

3. Idź na dwór i zjedz czekoladę 
Nie bez powodu mówimy „Idź ochłonąć” do człowieka, który albo zaraz rozpęta awanturę albo już to zrobił. Poza tym jest to świetny sposób, aby pozbyć się malkontenta z pola widzenia. Bądź szybszy i zanim padną znamienne słowa wyjdź na dwór z własnej woli. Jak pewnie już dobrze wiesz, świeże powietrze doskonale studzi nerwy, a jeżeli przejdziemy się na długi spacer być może będziemy zbyt zmęczeni na przejawiania złego humoru po przyjściu do domu. Powszechnym sposobem na radzenie sobie ze spadkiem nastroju jest także jedzenie czekolady, która podobnie jak ruch, wpływa na wytwarzanie endorfin. Jednakże specjaliści zastrzegają, że najlepiej gdyby była to jedna kostka i do tego gorzkiej czekolady, 90% kakao. No, ja niestety wątpię, czy poprawiłoby mi to humor. Zdecydowanie wolę tabliczkę mlecznej. 

4. Śpij 
Zastanów się, ile godzin ostatnio spałeś. Pięć, sześć? No nic dziwnego, że masz zły humor. Po prostu jesteś niewyspany! Zanim pójdziesz spać nie zapomnij wpuścić do pokoju trochę tlenu – przyda się. 

5. Nie farbuj i nie ścinaj włosów 
Pewnie to znasz – „Mam taki zły humor. Hm. To może przefarbuję dziś sobie włosy na rudo?” Wiem, że jesteś pewna, że tego właśnie pragnęłaś, że to zapewni ci szczęście do następnych odrostów, ale błagam… poczekaj chociaż tydzień. Jeżeli ci nie przejdzie to śmiało, farbuj. A jeżeli tak to z ulgą odetchniesz, że nie stałaś się kolejnym „naturalnym rudzielcem”. To samo tyczy się ścinania włosów. Ale tutaj lepiej odczekaj dwa tygodnie. 

6. Spotkaj się ze znajomymi albo rodziną 
Mając zły humor musisz roztropniej dobierać towarzystwo. Może lepiej, gdybyś omijał ludzi negatywnie nastawionych do świata? Albo tych, którzy są zbyt radośni na co dzień? Sam musisz podjąć decyzję, co będzie mniej działało ci na nerwy. 

7. Obejrzyj głupi amerykański film 
Tylko nie mów, że takich nie oglądasz. Obejrzenie „Legalnej blondynki” poprawi ci humor bardziej niż pięciogodzinny spacer. A jeżeli jesteś bardzo uparty to może jakiś serial? Najlepiej taki, który kiedyś leciał na Comedy Central. Tylko ręce precz od dramatów! Analogicznie działa to w wypadku książek: no komu poprawiła nastrój „Zbrodnia i kara”? Wiadomo, że przyjemniej czyta się Paulo Coelho. 

8. Przeczekaj 
To zdecydowanie moja ulubiona metoda na zły humor. Nic nie rób albo inaczej – nie rób nic nadzwyczajnego, czego nie robiłbyś w normalnym nastroju (np. nie rób sobie tatuażu w kształcie jaskółek na barku albo nie zmieniaj diametralnie koloru włosów). Po prostu staraj się robić to, co zawsze aż wreszcie zły humor przejedzie tak niespodziewanie, jak się pojawił.

Jak oceniasz nasz artykuł?

5 / 5. 1

Dodaj komentarz