Kredyt hipoteczny we frankach – pułapka banków czy nieprzemyślana decyzja?

5
(1)

Kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich to w ostatnim czasie produkty finansowe, których mówi się w mediach najwięcej. Wszystko dzieje się za sprawą setek tysięcy ludzi, którzy zaciągnęli taki kredyt i po zmianie kursu franka nie są w stanie ich spłacać. Uważają, że zostali oszukani przez banki, ponieważ frank miał być stabilny, a okazało się, że należy za niego zapłacić nawet 60% więcej niż w momencie zaciągnięcia kredytu. Jeśli ktoś pożyczył 100 franków po kursie 2,5zł, to wartości kapitału pożyczki wynosiła 250tyś zł. Dzisiaj jest to ponad 400tyś zł, czyli dużo więcej niż na początku. Raty takich kredytów wzrosły dwukrotnie co sprawiło, że wielu kredytobiorców straciło swoje mieszkania. Zastanawiające jest tylko to, dlaczego osoby zaciągające takie kredyty, nie brały pod uwagę wahania kursu franka szwajcarskiego, jaki niestety stał się faktem? Dzisiaj wiele osób chce, aby całe społeczeństwo pomogło w spłacie kredytów, ponieważ wielkim oszustwem banków było udzielenie takich kredytów. Oczywiście banki informowały o możliwości zmiany kursu franka, lecz kredytobiorcy widzieli tylko swój interes i nadal wielu z nich uważa, że bank nie ma prawa zarobić, mimo że dobrze wiedzieli co może się stać. Kredyty we frankach szwajcarskich były zaciągane głównie z powodu niższego oprocentowania niż kredyty w złotówkach. Kredytobiorcy chcieli jak najwięcej zyskać i jak najtaniej pożyczyć pieniądze, ale jak pokazuje teraźniejszość w żadnym wypadku, nie chcą ponosić kosztów ryzyka, jakie było wpisane w ten interes. Podobnie jest z inwestycjami w fundusze inwestycyjne. Firmy oferują Nawet 20% zysk, ale informują, że można stracić cały zainwestowany kapitał. Dlatego im większe ryzyko, tym większy zysk, co czasem się sprawdza, a czasem nie. Odpowiedzialny człowiek podejmuje konsekwencje swoich czynów. Nie zrzuca odpowiedzialności na osoby trzecie i nie szuka winnych całej sytuacji. Wyobraźmy sobie sytuację, że rząd przyjmuje odpowiedzialność za każdą nieprzemyślaną decyzję człowieka. Byłoby to dość dziwne i szkodliwe dla całego Państwa. Problem kredytobiorców, którzy zadłużyli się we frankach, była głęboka wiara w stabilność waluty. Nie chcieli dopuścić do siebie ewentualnej zmiany kursu i chcieli pożyczyć jak najtaniej pieniądze. Oczywiście przykre jest, kiedy człowiek traci dach nad głową i nie ma gdzie iść. W takiej sytuacji Państwo powinno w jakimś stopniu pomóc i nie pozwolić, aby takie osoby wylądowały na ulicy. Kredyty we frankach miały być dobrym interesem dla kredytobiorców. Podoba sytuacja była w AmberGold, który oferował ryzykowne lokaty z możliwością stracenia całego kapitału. W stosunku to tej firmy wyciągnięto konsekwencje prawne, a w stosunku do prezesów banków nie wyciągnięto żadnych konsekwencji, mimo że jedno i drugie niosło za sobą ogromne ryzyko. Ryzyko ryzyku nie równe i nie każda instytucja jest równa wobec prawa. Wspólnym mianownikiem jest ryzyko, które podejmuje się na własną odpowiedzialność. I nikt nie przyjmie go za kredytobiorców na siebie, ale niezrozumiałe jest, dlaczego ten sam proceder nie jest równo traktowany przez wymiar sprawiedliwości.

Jak oceniasz nasz artykuł?

5 / 5. 1

Dodaj komentarz